• Wpisów:21
  • Średnio co: 102 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:17
  • Licznik odwiedzin:2 971 / 2256 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Trwa tydzień kina hiszpańskiego!

Zdążycie jeszcze na seanse w poniższych miastach:

Kraków (10-16 marca) Kino Pod Baranami
Katowice (12-18 marca) Kino Światowid
Łódź (13-19 marca) Kino Charlie
Wrocław (15-21 marca) Kino Nowe Horyzonty
Poznań (16-22 marca) Kino Muza
Gdańsk (18-24 marca) Kino Żak

Więcej na:
www.manana.pl
 

 
Piękna muzyka, do pięknego filmu.
 

 
Wczoraj jury ogłosiło wyniki:

50. laureatem nagrody im. Zbyszka Cybulskiego został Marcin Kowalczyk za rolę "Magika" w filmie "Jesteś Bogiem" w reżyserii Leszka Dawida.

https://www.facebook.com/nagrodacybulskiego
 

 
"Persepolis" 2007

produkcja: USA, Francja
czas trwania: 95 min.
reżyser: Vincent Paronnaud, Marjane Satrapi
scenariusz: Vincent Paronnaud
gatunek: dramat, film animowany
w rolach głównych: Chiara Mastroianni, Catherine Deneuve, Danielle Darrieux




|p<| Zaper

To bardzo wciągający film z fabułą wplecioną w kawał bardzo ciekawej historii Iranu. Obraz jest dobrze wykonaną, komiksową animacją, świetnie wpasowuje się w klimat filmu. Klimat jest poważny, wokół dzieją się sprawy ważnej wagi: walka o wolność, o życie, o normalność. I kręci się to wokół dorastającego człowieka, bombardowanego nie tylko przez irackie lotnictwo, ale również przez ogromne spectrum poglądów, stylów życia, zakazów i powinności. Wszystko dzieje się dynamicznie, obok wydarzeń bulwersujących, okrutnych, dziwacznych jest też kilka groteskowych więc mieszanka skomponowana jest wzorowo. No pewnie, że warto zobaczyć.


|p<| Amber

Z czym zwykłemu, polskiemu zjadaczowi chleba kojarzy się Iran? „Persepolis” otwiera przed widzem nowe okno na świat, pokazując ten kraj z raczej nieznanej strony. Jest to opowieść o zwykłych ludziach radzących sobie w trudnych czasach. O ich marzeniach, utraconych złudzeniach i nadziejach na przyszłość. O dorastaniu i próbie znalezienia swojego miejsca w świecie.
 

 
Polecamy wywiad z Marianem Dziędzielem:

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,13083167,Marian_Dziedziel_dla_Gazeta_pl___Slowo_kurwa_musi.html#BoxKultTxt
 

 
"Ptasiek" ("Birdy" 1984

produkcja: USA
czas trwania: 120 min.
reżyser: Alan Parker
scenariusz: Sandy Kroopf, Jack Behr
gatunek: dramat
w rolach głównych: Matthew Modine, Nicolas Cage


Nagrody:
- Grand Prix na Festiwalu Filmowym w Cannes w 1985 roku.



|p<| Zaper

Nie czytałem książki na podstawie której powstał film, więc nie będę tych dwóch ujęć porównywał. Zresztą uważam, że nigdy nie ma sensu porównywać filmu z książką, to tak jakby porównywać muzykę z krajobrazem – chodzi przecież o inne doznania. Wcześniej nie wiedziałem nawet że powstałą filmowa adaptacja tej słynnej powieści. Podoba mi się Ptasiek w wersji filmowej. To historia o pasji, przyjaźni i poświęceniu. Mimo poważnego antywojennego przesłania i poważnych psychicznych powikłań głównego bohatera, zdarzają się elementy humorystyczne, a całość ogląda się lekko. Obejrzyjcie Ptaśka.


|p<| Amber

W porównaniu do książki film faktycznie ogląda się lekko. Może dlatego, że twórcy filmu skoncentrowali się przede wszystkim na pokazaniu przyjaźni łączącej głównych bohaterów. Temat wojny i specyficznych upodobań Ptaśka pozostaje w tle. Można je traktować jako ciekawostki. Dzięki nim lepiej rozumiemy zachowania Ala i Ptaśka oraz problemy z jakimi się zmagają po dramacie, który przeżyli. Jednak uwaga widza jest skupiona przede wszystkim na więzi, która ich łączy.
  • awatar I Don't give a f***: Znam I film I ksiazke ;)
  • awatar Louve: Czytałam książkę dawno, dawno temu, bardzo mi się wtedy podobała, a filmu nie pamiętam już... ale wiem, książka była jednak lepsza.
  • awatar Absyntowa i muchomory: film jest dużo lepszy od powieści (oczywiście, to tylko moje zdanie) i myślę, że akurat tu warto porównać, bo film akcentuje sprawy, które w powieści gdzieś się gubią w natłoku innych (znów: moim zdaniem, bardzo subiektywnym, bo takie rzeczy się odbiera bardzo subiektywni^^)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Pieśni z drugiego piętra" ("Sånger från andra våningen" 2000

produkcja: Dania, Norwegia, Szwecja
czas trwania: 98 min.
reżyser: Roy Andersson
scenariusz: Roy Andersson
gatunek: komediodramat
w rolach głównych: Lars Nordth, Stefan Larsson, Bengt C.W. Carlsson, Torbjörn Fahlström, Sten Andersson, Rolando Núñez, Lucio Vucina, Per Jörnelius


|p<| Amber

Rewelacyjne kino. Surrealistyczny film-poemat o ludzkich zachowaniach i potrzebach. W związku z tym zabawny i tragiczny jednocześnie. W mgnieniu oka przerzuca widza od komedii do dramatu. Polecam szczególnie fanom humoru i refleksyjności Latającego Cyrku Monty Pythona.

|p<| Zaper

Film jest wielką improwizacją, najlepszą filmową improwizacją, jaką widziałem. Jest inspirowany wierszem, był kręcony był przez 4 lata, bez scenariusza, a część aktorów to amatorzy. Sceny są z sobą luźno powiązane, wiele z nich łączy absurd, moralizm, a przede wszystkim fatalizm. Groteskowa forma to oczywiście obowiązek w takiej produkcji. Akcja podświadomie skłania do zastanawiania się nad ludzkimi zachowaniami, jest potwierdzeniem naszej małostkowości, przesądności, głupoty i – co mnie najbardziej przeraża – w wymiarze zbiorowym. Mimo tak poważnej krytyki współczesnego społeczeństwa, ogląda się go z lekkością. Chętnie obejrzałbym inne filmy w podobnej konwencji.
 

 
W listopadzie rusza Festiwal Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską”.

Projekcje odbędą się nie tylko w warszawskich kinach, ale też w wagonie filmowym Intercity na trasie Warszawa-Wrocław-Warszawa!

Więcej informacji: www.sputnikfestiwal.pl
 

 
"Trzeci" 2004

produkcja: Polska
czas trwania: 95 min.
reżyser: Jan Hryniak
scenariusz: Wojciech Zimiński
gatunek: dramat, obyczajowy, psychologiczny
w rolach głównych: Marek Kondrat, Magdalena Cielecka, Jacek Poniedziałek



|p<| Amber

Dziwaczne spotkanie pewnej nowoczesnej pary i pewnego oldboya włóczęgi, który swoim postępowaniem uświadamia młodym, co jest w życiu najistotniejsze.
Można spotkać się z opiniami, że ten trzeci podróżny, to sam Bóg. Osobiście nie doszukiwałabym się boskości w postaci trzeciego. Jego pojawienie się w życiu głównych bohaterów wskazuje raczej na konieczność odnalezienia harmonii życiowej i spokoju, którego brakuje zmęczonej sobą parze.
Co do nawiązania do "Noża w wodzie" Polańskiego, nie jest ono tak wielkie, jak można by początkowo przypuszczać. Ale według mnie, nie jest to minus.


|p<| Zaper

Film trafił na Projektora przez „Nóż w wodzie”, gdyż to tak podobna koncepcja, że wygodnie się te filmy porównuje. Znowu perfidny los zdrowo namieszał w pozornie poukładanym świecie tak odmiennych bohaterów. Zdrowo – bo na zdrowie im to wyjdzie – dopiero konfrontując się z ludźmi, najlepiej poznajemy samych siebie. Zwłaszcza gdy ludzie Ci są od nas bardzo odmienni, albo bardzo podobni – często też te możliwości występują razem. „Trzeci” nigdy nie zdobędzie renomy „Noża..” ale całkiem przyjemnie się ogląda.
 

 
Ruszają Szorty 2012!
Największa w Polsce akcja pokazowa filmów krótkometrażowych.

Wstęp za darmo!
 

 
"Większość ludzi mieszka w Chinach" ("Folk flest bor i Kina" 2002

produkcja: Norwegia
czas trwania: 82 min.
reżyser: Hans Petter Moland, Morten Tyldum, Ingebjorg Torgersen, Thomas Robsahm, Terje Rangnes, Magnus Martens, Sara Johnsen
scenariusz: Nikolaj Frobenius, Erlend Loe, Thomas Robsahm, Harald Rosenløw-Eeg, Marion Hagen
gatunek: komediodramat
w rolach głównych: Siv Klynderud, Sven Nordin, Inger Teien, Elin Sogn, Nils Sletta, Edward Schultheiss, Ingrid Jørgensen, Sampda Sharma




|p<| Zaper

W kontekście wyborów w Norwegii obserwujemy problemy ludzi, którzy żyją w kraju, gdzie nie ma większych problemów – czołówka wskaźnika globalnego poziomu szczęśliwości, największy odsetek milionerów, niewiele przestępstw, itd. Człowiek jednak zawsze wygeneruje sobie problemy, mogą one wynikać nawet z dobrobytu i komfortu! Ironicznie, absurdalnie, społeczno-psychologicznie; swojsko dla miłośników norweskiego kina.


|p<| Amber

To prawda: bez względu na to, jak wiele ludzie będą posiadać i jak bardzo w porównania do reszty świata powinni być szczęśliwi, to zawsze będą się borykać z jakimiś problemami. Uwielbiam autokrytycyzm Norwegów. Film zaskakuje absurdem sytuacyjnym, głupotą oraz cynizmem niektórych bohaterów. Dziewięć wyjątkowych historii, które koniecznie trzeba zobaczyć.
 

 
"Wydaje nam się, że widzimy oczami i słyszymy uszami, a tak naprawdę i widzimy, i słyszymy mózgiem. O pracy, jaką wykonuje podczas oglądania filmów nasz mózg z dr. Mateuszem Golą rozmawia Martyna Harland."

Polecamy artykuł na stronie Charakterów:

http://www.charaktery.eu/artykuly/Psychologia-dla-Ciebie/1202/M%C3%B3zg-w-kinie/
 

 
"Nóż w wodzie" 1961

produkcja: Polska
czas trwania: 90 min.
reżyser: Roman Polański
scenariusz: Roman Polański, Jerzy Skolimowski, Jakub Goldberg
gatunek: dramat, psychologiczny, dialogowy
w rolach głównych: Leon Niemczyk, Jolanta Umecka, Zygmunt Malanowicz


Nagrody:
- FIPRESCI na Festiwalu Filmowym w Wenecji w 1962 roku
- nominacja do Oscara
- nominacja do Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji oraz do nagrody BAFTA w 1964.
- nagroda za najlepszy scenariusz w historii polskiego kina na Festiwalu Lato Filmów w 2009 roku

|p<| Amber

"Nóż w wodzie" w interesujący sposób pokazuje, jak bardzo ludzie różnią się między sobą, na różnych etapach życia. Momentami przypomina "Rzeź". Kilka lat doświadczenia życiowego, często wystarczy, aby ludzie nie potrafili się porozumieć.
Biało-czarna kolorystyka daje efekt surowości, choć rozgrywające się przed naszymi oczami sceny mają w sobie dużo zwyczajności.
Dwóch różnych mężczyzn na ograniczonej przestrzeni. Chcąc nie chcąc, są zmuszeni do konfrontacji. Jak się okazuje, mają ze sobą więcej wspólnego, niż potrafiliby przyznać. Film bliższy obecnej rzeczywistości, niż można by na początku przypuszczać.

|p<| Zaper

Ten film jest po prostu ładny i klasyczny. Dłużył mi się trochę, ale przynajmniej poprzez błyskotliwe manewrowanie kamerą pozwalał zapatrzeć się w inteligentne ujęcia. Na łodzi pośrodku stonowanego krajobrazu dochodzi do uszczypliwej konfrontacji charakterów. Bywa niezręcznie, bywa groźnie, kończy się tak, że może dać do myślenia.
 

 
"Nikotyna" ("Nicotina" 2003

produkcja: Argentyna, Hiszpania, Meksyk
czas trwania: 93 min.
reżyser: Hugo Rodríguez
scenariusz: Martín Salinas
gatunek: komediodramat, kryminał, sensacyjny
w rolach głównych: Diego Luna, Lucas Crespi, Norman Sotolongo

|p<| Amber

Myślicie, że na wszystko mamy wpływ? A to co nam się przytrafia, to tylko konsekwencja naszych świadomych lub nieświadomych wyborów? A może życiem rządzi przeznaczenie? Lub przypadek? I wcale nie mamy wpływu na to, co się w naszym życiu dzieje? Czy to nie przerażająca wizja? Twórcy "Nikotyny" w filmie sensacyjnym poruszają temat dręczący ludzi od tysiącleci. Bardzo dobre połączenie filmu akcji z wątkiem egzystencjalnym i nutą komediodramatu.

|p<| Zaper

Jak dla mnie raczej film akcji, ale jednak inny, bo nie amerykański a latynoski i nie skupia się na samej akcji, a bardziej na bohaterach. Wbrew wielu opiniom nie widzę tu elementów czarnej komedii, ale kuriozalne sytuacje, jakich jest dużo, mogą dla niektórych tak wyglądać. W obrazowaniu sporo jest realizmu i mroku. Jeśli fascynuje Was kultura życia wielkich latynoskich miast - obejrzyjcie.
 

 
"Tuż po weselu" ("Efter brylluppet" 2006

produkcja: Dania, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania
czas trwania: 120 min.
reżyser: Susanne Bier
scenariusz: Anders Thomas Jensen
gatunek: dramat
w rolach głównych: Mads Mikkelsen, Sidse Babett Knudsen, Rolf Lassgard, Stine Fischer Christensen


Nagrody:
- nominacja do Oskara w kategorii filmów nieanglojęzycznych w 2007 roku


|p<| Zaper

Onegdaj duński kandydat to Oscara. Mądry film – emocjonalny, czasem wzruszający i zaskakujący. Zmusza do zastanowienia się nad przemijaniem, wielorakością ludzkich losów, bodźców naszych najważniejszych życiowych decyzji. Bardzo dobrze wykreowano postaci, które widz woli zrozumieć niż powierzchownie oceniać. Podejmuje się tu temat subiektywnego oblicza szczęścia i popapranych dróg jakie przemierzamy by je odnaleźć. Nie mogę narzekać, bo uwielbiam skandynawskie kino, ale ten film przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom egzystencjalnych rozterek.

|p<| Amber

Twórcy filmów bardzo często poruszają w swoich obrazach temat sensu życia. W tym wypadku udało się stworzyć film bardzo refleksyjny i prawdziwy. Mimo, że postępowanie jednego z głównych bohaterów jest tak szlachetne, że aż nieprawdopodobne. Chociaż to pewnie tylko moje subiektywne odczucie, które wynika z coraz częstszych wątpliwości w zdolność rodzaju ludzkiego do empatii i altruizmu. Ilu ludzi postąpiłoby tak samo, będąc na jego miejscu?
 

 
"Dzień Bestii" ("El Día de la Bestia" 1995

produkcja: Hiszpania, Włochy
czas trwania: 106 min.
reżyser: Álex de la Iglesia
scenariusz: Jorge Guerricaechevarría, Álex de la Iglesia, Manuel Gómez Pereira
gatunek: czarna komedia
w rolach głównych: Edward Norton, Paul Giamatti, Jessica Biel, Rufus Sewell


Nagrody:
- Goya dla najlepszego debiutującego aktora 1995.
- Goya za reżyserię 1995.
- Nagroda główna Fantastic Arts w 1996.



|p<| Zaper

Szalony film. Co mogą zrobić nawiedzony ksiądz, rozgarnięty jak kupa liści idiota i telewizyjny szarlatan wspomagani przez LSD? Chaos i piekło, na które reagujemy zdziwieniem, niedowierzaniem i śmiechem. Pomysł i wykonanie na dobrym poziomie. Film pochłaniał kuriozalnymi sytuacjami następującymi jedna po drugiej, ciągle jednak pozostawiając oczekiwanie na to, co jeszcze szalonego może się tu wydarzyć. Moim zdaniem za dużo trupów przez co humor przeplatał się z niesmakiem, a nie jest to dobre połączenie. Film oczywiście obejrzeć trzeba!

|p<| Amber

Nie sądziłam, że kino hiszpańskie mogłoby mnie tak rozśmieszyć. W zasadzie nie wiem, jak opisać wrażenia po obejrzeniu tego filmu, aby nie zdradzić najważniejszego. Polecam ludziom, których bawią absurdalne sytuacje. Główni bohaterowie to: ksiądz przejęty misją ratowania świata, wiecznie naćpany metal oraz jasnowidz-egzorcysta i gwiazdor telewizyjny w jednym. Największe zło, najbardziej brutalne wydarzenia, są tylko tłem dla tej historii. I tak, jak w realnym świecie, przez większość czasu w ogóle się o nich nie myśli. Film świetnie gra na emocjach.
 

 
"Iluzjonista" ("The Illusionist" 2006

produkcja: Czechy, USA
czas trwania: 110 min.
reżyser: Neil Burger
scenariusz: Neil Burger
gatunek: dramat, kostiumowy
w rolach głównych: Edward Norton, Paul Giamatti, Jessica Biel, Rufus Sewell


Nagrody:
Camerimage 2006
Srebrna Żaba - Dick Pope
Oscary za rok 2006
Najlepsze zdjęcia - Dick Pope (nominacja)



|p<| Amber

W tym filmie jest wszystko: miłość, mezalians, megalomania, żądza władzy. To nie tylko historia, przekraczająca granice niemożliwego. To spotkane dwóch wielkich umysłów. Pojedynek, w którym zwycięzca może być tylko jeden.


|p<| Zaper

Film który nie zawiedzie nikogo. Wciąga widza fabułą, która jest jednym wielkim iluzjonistycznym majstersztykiem. Są filmy bardziej zaskakujące ale ten zaskakuje w ujmująco piękny sposób. Akcja osadzona jest w magicznym XIX – wiecznym Wiedniu i rozgrywa się głównie między trzema świetnie wykreowanymi postaciami – owładniętym manią rządzenia następcą cesarskiego tronu, wewnętrznie rozdartym komisarzem policji i oczywiście tytułowym iluzjoniście którego występy ocierają się o wyrafinowaną sztukę. Chciałbym napisać więcej ale nie mogę, bo jeszcze zepsuję Wam niespodziankę i całą przyjemność z oglądania tego filmu. Iluzjonista zwodzi i oszukuje ale my lubimy takie oszustwa!
  • awatar seekretnik: Blog zapowiada się ciekawe i bogato, nie zawiedźcie stałych bywalców poziomem =) będe zaglądać pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Wszystko jest Iluminacją" ("Everything is Illuminated" 2005

produkcja: USA
czas trwania: 106 min.
reżyser: Liev Schreiber
scenariusz: Liev Schreiber
gatunek: komediodramat
w rolach głównych: Elijah Wood, Eugene Hütz


Nagrody:
2005: Festiwal Filmowy w Wenecji – Nagroda Laterna Magica i Nagroda Biografilm


|p<| Amber

Zaskakująca, zabawna i refleksyjna opowieść o powrocie do ziemi przodków, o potrzebie pamiętania o tym co minęło i o ludziach którzy dawno pożegnali się ze światem. Historia tym bardziej mi bliska, ponieważ akcja dzieje się nie tak daleko od polskiej granicy, a krajobraz miejscami bardzo przypomina polską wieś (co oczywiście jest w tym przypadku zaletą).

Film odpowiada na pytanie dlaczego powinniśmy pamiętać o przeszłości i czym ta przeszłość jest dla nas żyjących. Paradoksalnie odpowiedź znamy od samego początku, pod warunkiem, że zinterpretujemy tytuł i puentę posługując się tekstem oryginału. Niestety w tłumaczeniu zatraca właściwy sens.

Polecam!


|p<| Zaper

Na początku wygląda komediowo, z biegiem czasu robi się coraz bardziej poważnie. Film dotyka w końcu ważnego tematu rozliczenia z przeszłością – swoją, swojej rodziny. Dwie kompletnie różne osoby zupełnie przypadkiem zostają wciągnięte w bieg wydarzeń, odsłaniający przed nimi fakty z rodzinnej historii, o których inaczej by się nie dowiedzieli, bo zwykle to tematy tabu. I nie ma znaczenia czy mówimy o ciemiężonych czy ciemiężycielach, czas ani jednym ani drugim nie pozwala zapomnieć.
Jednak film ogólnie jest wesoły. Umarł tylko jeden z głównych bohaterów, ale dla niego śmierć była ulgą, wybawieniem. Podoba mi się miejsce akcji – swojska Ukraina – w której amerykańskość głównego bohatera wygląda siermiężnie i niezdarnie. Przyjemnie się ogląda.
  • awatar P r o j e k t o r: Nie uogólniajmy tego. Zresztą samo zakończenie filmu wskazuje na to, że jednak ludzie są w stanie zmienić swoje poglądy. |p<| Amber
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Rzeź" ("Carnage" 2011

produkcja: francuska, niemiecka, polska, hiszpańska
czas trwania: 79 min.
reżyser: Roman Polański
scenariusz: Roman Polański
gatunek: tragikomedia
w rolach głównych: Jodie Foster, Christoph Waltz, Kate Winslet, John C. Reilly


Nagrody:
-68. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, nominacja: Złoty Lew − Roman Polański
- 69. ceremonia wręczenia Złotych Globów, nominacja: najlepsza aktorka w filmie komediowym lub musicalu - Kate Winslet; nominacja: najlepsza aktorka w filmie komediowym lub musicalu – Jodie Foster
- 16. ceremonia wręczenia Satelitów, nominacja: najlepsza aktorka w roli drugoplanowej − Kate Winslet; nominacja: najlepszy aktor w roli drugoplanowej − Christoph Waltz
- 37. ceremonia wręczenia Cezarów, nagroda: najlepszy scenariusz adaptowany − Roman Polański i Yasmina Reza



|p<| Zaper

Poczułem się piątym aktorem w tym filmie. Pozostała czwórka zagrała znakomicie natomiast ja siedziałem zmieszany i zniesmaczony, nie filmem – bo ten jest świetny – ale krępującymi sytuacjami, których jest tam mnóstwo. Jednocześnie miałem dosyć tej krępacji, chciałem opuścić miejsce akcji, z drugiej bardzo chciałem zostać, żeby zobaczyć do czego tu jeszcze dojdzie. Kiedy się skończy poczułem jednocześnie żal i ulgę. Nieźle.


|p<| Amber

Film Polańskiego to prawdzia rzeź. Już od pierwszej chwili odczuwasz lekkie zażenowanie i masz ochotę, żeby trwająca scena, jak najszybciej dobiegła końca. Jednocześnie jesteś bardzo ciekaw, jak to wszystko potoczy się dalej. Od razu przypominają się wszystkie niezręczne sytuacje i te momenty, w których bycie ujmująco grzecznym i stwarzanie wrażenia dobrego wychowania jest bardzo istotne. Każdy chce pokazać, że jest lepszy niż w rzeczywistości. W filmie ta absurdalnie daleko posunięta dyplomacja, prowadzi jednak do zaskakujących zwrotów akcji.

Prawdziwa rzeź. Niesamowite studium ludzkich zachowań. Polecam.
 

 
"Lalki" (jap."Dōruzu"/ ang."Dolls" 2002

produkcja: japońska, francuska
czas trwania: 112 min.
reżyser: Takeshi Kitano
scenariusz: Takeshi Kitano
gatunek: dramat
w rolach głównych: Miho Kanno, Hidetoshi Nishijima


Nagrody:
2003 - Nowe Horyzonty, Grand Prix Festiwalu - Nagroda Publiczności dla najlepszego filmu
2003 - Japońska Akademia Filmowa, nominacje w kategoriach: Najlepsza muzyka, Najlepsza scenografia, Najlepsze oświetlenie, Najlepsze zdjęcia
2002 - MFF w Wenecji, udział w konkursie głównym



|p<| Zaper

Gratka dla miłośników kultury japońskiej. Tym razem obserwujemy jak obyczajowość przesiąknięta poddaństwem i służebnością wobec sztywnych zasad rodzinnych czy korporacyjnych przekłada się na dramaty życiowe jednostek. Kiedy ludzie zaczynają robić to, czego się od nich oczekuje tłamsząc w sobie jednocześnie pragnienie tego, co pożądają, po pewnym czasie muszą mierzyć się z tragedią. Swoją tragedię potrafią jednak przekuć w pokutę, dzięki temu widz po początkowym potępieniu potrafi zdobyć się na odrobinę sympatii i zrozumienia dla tych zbłąkanych duszyczek. Bardzo dobre kino, oszczędne w słowach ale bogate w uczuciach. W zasadzie rozterki bohaterów są uniwersalne więc chyba każdy znajdzie odniesienie do własnego życia.

|p<| Amber

Jest to opowieść o tym do czego ludzie są zdolni pod wpływem miłości. Trzy przeplatające się ze sobą historie, których bohaterowie zabrnęli na krawędź szaleństwa i jeszcze dalej. W tle obraz tradycyjnej i nowoczesnej Japonii. Piękna synteza dwóch światów. Przeszłość i przyszłość łączą się ze sobą z pominięciem tego naturalnego, łagodnego przejścia, które towarzyszyło krajom naszego kontynentu.